Światła do jazdy dziennej – prawdziwa czy pozorna oszczędność?

mAuto24

LEDowe światła do jazdy dziennej mają moc od kilku do kilkunastu watów. Pojedyncza żarówka halogenowa w światłach mijania pobiera natomiast od 50 do 60 W energii (przy parze to już ponad 100 W), a światła ksenonowe 2/3 mniej. LEDy mają uczynić nasz samochód widocznym dla pojazdów nadjeżdżających z naprzeciwka. Nie oświetlają one drogi przed samochodem, dlatego nie zastępują świateł mijania. W teorii służą głównie do tego, by oszczędzać energię. Pytamy, czy jest tak w praktyce. 

Regulacje prawne

Od 7. stycznia 2011 r. – zgodnie z Dyrektywą 2008/89/WE – wszystkie nowe samochody o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t, sprzedawane na terenie Wspólnoty Europejskiej, są obowiązkowo wyposażane w światła do jazdy dziennej.

Do 2009 r. polskie prawo wymagało, by podczas jazdy ze światłami dziennymi, włączone były także tylne światła pozycyjne. Było to sprzeczne z prawem unijnym, ponieważ regulamin nr 48 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG, ONZ) pozwala na montowanie takich świateł bez konieczności ich współdziałania z tylnymi lampami. Dlatego też polskie przepisy zostały zmienione 4. maja 2009 r. rozporządzeniem ministra infrastruktury, które dostosowało je do europejskich norm.  

W Polsce świateł do jazdy dziennej zamiast świateł mijania można używać od świtu do zmierzchu jedynie w dobrych warunkach atmosferycznych i przy normalnej przejrzystości powietrza. Zrezygnować musimy z nich w przypadku mgły, deszczu śniegu, a nawet w tunelach. Jeżeli tego nie dopilnujemy, może nam grozić mandat w wysokości 200 PLN i – w zależności od popełnionego wykroczenia – 2-4 punkty karne (zgodnie z art. 30 Kodeksu Drogowego).

W pojazdach rejestrowanych od 2009 roku światłom do jazdy dziennej nie powinny towarzyszyć włączone lampy tylne pozycyjne, obrysowe przednie, boczne i tylne, a także oświetlenie tablicy rejestracyjnej. Po włączeniu świateł mijania muszą one natomiast zostać samoczynnie wyłączone. Jeśli tak się nie dzieje, samochód nie spełnia wymogów technicznych w zakresie bezpiecznego oświetlenia. To natomiast może skończyć się zatrzymaniem przez policję dowodu rejestracyjnego i mandatem w wysokości od 20 do 500 PLN. Pamiętajmy ponadto, że na kloszu lampy powinno być widoczne oznaczenie RL (typ reflektora) oraz E (znak homologacji wraz z numerem identyfikacyjnym kraju wystawiającego certyfikat; w przypadku Polski: 20).

 

Źródło: http://automator.pl

Oszczędność na paliwie?

Światła do jazdy dziennej pobierają znacznie mniej prądu, niż światła mijania z zamontowanymi halogenami. Pozwala to zmniejszyć obciążenie alternatora i dalej zużycie paliwa przez silnik. Dowodzą tego niezależne testy przeprowadzane przez portale motoryzacyjne.  

Diody LEDowe pobierają około 5-10 W energii, para żarówek halogenowych natomiast ma moc średnio 100-120 W. Do tego trzeba jednak doliczyć światła pozycyjne i podświetlenia wskaźników tablicy rejestracyjnej (razem nawet 200 W).

Dzięki światłom dziennym zaoszczędzimy średnio 0,2 l benzyny na 100 km. Różnica staje się bardziej wyraźna w skali roku: przy średnim przebiegu 15 000 km to 30 l. Zgodnie z obowiązującą ceną benzyny (ok. 5 PLN – dane: październik 2018) w naszym portfelu pozostanie 150 PLN. Światła do jazdy dziennej są pod tym względem 30 razy bardziej oszczędne. Wszystko zależy też od mocy silnika, stylu jazdy i poboru energii przez całą instalację. Najwięcej paliwa zaoszczędzą kierowcy poruszający się przede wszystkim w mieście. Wpływają na to mniejsze prędkości ich pojazdów na miejskich drogach i większe obciążenie układów samochodu podczas naprzemiennego zwalniania i przyspieszania.

Źródło: http://warsztat.pl

Trwałość diod

Na pewno zaoszczędzimy na zakupie LEDowych diod. Ich większa trwałość jest nieporównywalna: mogą nam służyć bezawaryjnie nawet przez 10 lat użytkowania auta. Dla porównania, montowane w nowszych modelach samochodów żarówki H7 (w miejscu H4) mają cienki żarnik i bardzo małą trwałość. Przepalać mogą się nawet co 4 miesiące.

Przy LEDowych światłach do jazdy dziennej samochodowy akumulator będzie ponadto mniej obciążony, szybciej się naładuje i będzie nam dłużej służył.

Cena zestawu świateł

Ceny są bardzo zróżnicowane i zależą od jakości diod. Nie warto „inwestować” w najtańsze produkty chińskie, które co prawda nie powinny popsuć instalacji elektrycznej w naszym samochodzie, ale mogą zapewnić nam mandat i utratę dowodu rejestracyjnego. Pod znakiem zapytania stoi ponadto trwałość takich lamp, spowodowana na przykład problemami z nieszczelnością i nieprawidłowym odprowadzaniem ciepła.

Najtańsze lampy można kupić nawet od 20 i 50 PLN. Ceny zestawów renomowanych producentów zaczynają się od około 300 PLN do 500 PLN. Na zakupie jednak nie warto oszczędzać. Dobrej jakości lampy to pewność i trwałość.

Chcesz zamontować światła do jazdy dziennej?

Jeśli Twój samochód został zarejestrowany przed 2011 rok i nie posiada świateł do jazdy dziennej, możesz je zamontować. Przy montażu pamiętaj jednak o kilku istotnych kwestiach.

Na rynku dostępne są różne kształty lamp, które możesz dopasować do modelu swojego samochodu. Kupuj jednak rozważnie i zwróć uwagę na to, co montujesz. Wystrzegaj się chińskich podróbek niskiej jakości, w dodatku bez certyfikacji lub z fałszywym numerem homologacji. Obok wspomnianych wcześniej trwałych, niezmywalnych oznaczeń na lampie (RL – typ reflektora, E20 – homologacja, Polska), nie zapomnij o tym, że lampy powinny załączać automatycznie po przekręceniu kluczyka i gasnąć po włączeniu świateł drogowych, pozycyjnych i przeciwmgielnych.

Ważne jest także miejsce ich montażu, które bynajmniej nie może być przypadkowe. Zgodnie z prawem, światła dzienne muszą znajdować się na wysokości minimum 25 cm od powierzchni gruntu, jednak nie wyżej, niż 1,5 m. Odległość między nimi powinna wynosić minimum 60 cm, a od obrysu auta nie więcej, niż 40 cm. Ważna jest przy tym symetria.

Źródło: http://swiatla.auto.pl

Światła do jazdy dziennej to zatem prawdziwa oszczędność. Sens montażu zauważyła zresztą sama Unia Europejska. Jeśli w Twoim aucie nie ma takich lamp, a Ty chcesz je zamontować, to warto się tego podjąć. Zakup homologowanych, dobrej jakości lamp i montaż zgodnie z wymaganiami zagwarantują Ci bezproblemową eksploatację. Jeśli wydasz nieco więcej na zestaw, zaoszczędzisz na zużyciu energii, a więc i poborze paliwa oraz na żywotności diod.  

 

nowy wymiar

 

Polecane artykuły

Fotoradary i kary za przekraczanie prędkości w Eur... Zwykliśmy narzekać na ograniczenia prędkości na naszych drogach, fotoradary i wysokie mandaty. Czy jednak wiesz, że Polska jest pod tym względem jedny...
Ksenon czy halogen – fakty i mity Historia oświetlenia samochodowego to ponad stulecie pomysłów, z których jedne stawały się innowacjami, inne zaś popadały w zapomnienie. Pierwsze rozw...

0 komentarzy

Zostaw komentarz